Możesz bać się, że Twoje „nie” zrani bliską osobę, wywoła konflikt albo sprawi, że wyjdziesz na egoistę. To naturalne, zwłaszcza jeśli przez długi czas ustępowałeś, by zachować spokój. Lęk, napięcie czy poczucie winy nie oznaczają, że robisz coś złego — często pojawiają się wtedy, gdy po raz pierwszy zaczynasz brać pod uwagę także siebie.
Granica nie jest odrzuceniem ani brakiem miłości. To spokojny sposób, by powiedzieć, czego potrzebujesz i na co nie możesz się dłużej zgadzać. Nie musisz czuć się pewnie, żeby mieć prawo ją postawić.
Możesz kochać bliską osobę i jednocześnie chronić siebie. Poczucie winy nie oznacza, że przekraczasz granicę — czasem oznacza tylko, że uczysz się ją stawiać.← Wróć do wszystkich sygnałów
