Twoje reakcje mają swoją historię
Duże zaangażowanie zawodowe nie zawsze jest pracoholizmem. Niepokojący staje się przymus pracy mimo szkód, stała niedostępność i niemożność zatrzymania się nawet wtedy, gdy relacja wyraźnie cierpi.
Partnerka może przejmować całą odpowiedzialność za dom, usprawiedliwiać nieobecność i rezygnować z własnej kariery lub odpoczynku. Z czasem jego kalendarz staje się jedynym kalendarzem rodziny.
Możesz rozpoznawać u siebie
- zawsze dostosowujesz plany do jego pracy
- przejmujesz wszystkie obowiązki
- nie mówisz o samotności, żeby nie dokładać mu stresu
- odwołujesz urlop lub wydarzenia rodzinne
- bronisz go przed dziećmi i bliskimi
- Twoja praca i odpoczynek mają znaczenie dopiero po wykonaniu wszystkiego za innych
Tak może wyglądać to w codziennym życiu
„Nie pytam już, czy będzie na kolacji. Zakładam, że nie.”
„W weekend pilnuję dzieci, żeby mógł spokojnie nadrobić pracę.”
„Gdy proszę o czas razem, słyszę, że nie doceniam jego wysiłku.”
Granica mówi o tym, co zrobisz Ty
„Nie odwołam swojego planu w ostatniej chwili, żeby przejąć obowiązek, który wcześniej ustaliliśmy jako Twój.”
To przykład, nie gotowy nakaz. Dobra granica powinna być możliwa do wykonania i bezpieczna w Twojej sytuacji.
Co możesz zrobić dla siebie?
- 01
Zapisz, które obowiązki przejęłaś i jaki ponosisz koszt.
- 02
Wprowadź do kalendarza własny odpoczynek i zobowiązania.
- 03
Rozmawiaj o zachowaniu i jego skutku, zamiast spierać się o etykietę.
- 04
Ustal, jakich rodzinnych zobowiązań nie będziesz już automatycznie przejmować.
