Twoje reakcje mają swoją historię
Nie każda pasja do gier czy częste korzystanie z internetu oznacza uzależnienie. Znaczenie mają utrata kontroli, pierwszeństwo ekranów i kontynuowanie zachowania mimo wyraźnych szkód.
Twoją reakcją może być wyłączanie routera, pilnowanie czasu, kończenie jego obowiązków albo ciągłe negocjacje. Gdy cała energia idzie w zarządzanie jego ekranem, coraz mniej zostaje jej dla Ciebie.
Możesz rozpoznawać u siebie
- kontrolujesz czas online, historię lub aktywność w grze
- wykonujesz jego obowiązki, żeby uniknąć kłótni
- czekasz do późnej nocy na wspólną rozmowę
- ograniczasz potrzeby dzieci, by nie przerywały mu gry
- grozisz odłączeniem internetu i wycofujesz się
- czujesz się samotna, choć partner jest tuż obok
Tak może wyglądać to w codziennym życiu
„Mówi, że zaraz kończy, a mijają kolejne trzy godziny.”
„Wolę sama zrobić wszystko, niż znowu prosić i się kłócić.”
„Rywalizuję o jego uwagę z ekranem.”
Granica mówi o tym, co zrobisz Ty
„Nie będę przejmowała Twojego dyżuru przy dzieciach dlatego, że trwa rozgrywka. Sam zaproponujesz realne rozwiązanie.”
To przykład, nie gotowy nakaz. Dobra granica powinna być możliwa do wykonania i bezpieczna w Twojej sytuacji.
Co możesz zrobić dla siebie?
- 01
Nazwij konkretne skutki: niewykonane obowiązki, brak snu lub wydatki.
- 02
Przestań automatycznie naprawiać konsekwencje jego decyzji.
- 03
Ustal zasady dotyczące finansów, opieki nad dziećmi i ciszy nocnej.
- 04
Zadbaj o własne kontakty i aktywności poza oczekiwaniem, aż partner się odłączy.
