Twoje reakcje mają swoją historię
Współuzależnienie nie oznacza, że odpowiadasz za picie partnera. Opisuje sposób, w jaki próbujesz przetrwać długotrwałą, nieprzewidywalną sytuację. Kontrola, tłumaczenie i ratowanie mogą początkowo zmniejszać lęk, ale z czasem odbierają Ci siły i kontakt z własnymi potrzebami.
Możesz jednocześnie kochać partnera, złościć się na niego, bać się o rodzinę i mieć nadzieję, że kolejna obietnica będzie ostatnią. Pomoc dla Ciebie nie musi zależeć od tego, czy on podejmie leczenie.
Możesz rozpoznawać u siebie
- sprawdzasz butelki, oddech, wiadomości lub godziny powrotu
- usprawiedliwiasz jego nieobecności przed rodziną lub pracodawcą
- przejmujesz obowiązki i konsekwencje, gdy on nie może ich ponieść
- odwołujesz własne plany, żeby pilnować sytuacji
- wierzysz, że właściwe słowa zatrzymają jego picie
- Twoje samopoczucie zależy od tego, czy dziś jest trzeźwy
Tak może wyglądać to w codziennym życiu
„Zanim wejdę do domu, próbuję po jego głosie rozpoznać, czy pił.”
„Rano dzwonię do jego pracy i mówię, że jest chory.”
„Obiecuję sobie, że już nie będę go kontrolować, ale lęk wygrywa.”
Granica mówi o tym, co zrobisz Ty
„Nie będę dzwoniła do Twojej pracy ani tłumaczyła Twojej nieobecności. Jeśli nie pójdziesz, sam porozmawiasz z pracodawcą.”
To przykład, nie gotowy nakaz. Dobra granica powinna być możliwa do wykonania i bezpieczna w Twojej sytuacji.
Co możesz zrobić dla siebie?
- 01
Powiedz jednej zaufanej osobie, jak naprawdę wygląda sytuacja.
- 02
Zapisz konsekwencje, których nie chcesz już przejmować za partnera.
- 03
Oddziel prośbę od granicy: granica mówi, co zrobisz Ty.
- 04
Poszukaj własnej konsultacji, grupy wsparcia lub terapii — niezależnie od jego decyzji.
